Artykuły

Znowu powrót choinki - tym razem z lat 50. XX w.

W zeszłym roku wpadłem na pomysł wykonania choinki z czasów mojego dzieciństwa. W tym roku kolej na następną – choinkę jaką pamięta moja mama, czyli z lat 50.

Na starcie pojawił się problem – do jakiego wzoru sięgnąć? Czy ma to być drzewko będące wypadkową, uśrednieniem tego co można było spotkać w Polsce? Czy może starać się o odtworzenie choinki typowej dla mojego regionu, wsi, Chrzanowa? Wybrałem inaczej. Choinka będzie opierała się na przekazach mojej najbliższej rodziny z Płazy. Odtworzyłem obraz jaki był widoczny w domu moich dziadków i mamy. Zapewne będzie on zawierał elementy typowe także dla regionu, a nawet kraju, ale z założenia będzie dosyć subiektywny. Odtwarzana choinka stała w mieszkaniu na osiedlu robotniczym w Płazie-Wapienniku w latach 50. XX w. Osiedle to zamieszkiwały rodziny pracujące w pobliskim zakładzie wapienniczym. Ludność w większości pochodziła ze wsi Małopolski Zachodniej, lecz nie przejawiała większych związków z folklorem, czy sztuką ludową. Raczej aspirowała do trybu życia robotniczego, małomiasteczkowego. Myślę, że taki stan rzeczy miał wpływ także na wygląd choinki.
Choinką był świerk przynoszony (oczywiście niezgodnie z prawem) przez dziadka z pobliskiego lasu. Wyprawa odbywała się nocą – rodziło to problem z dostrzeżeniem nie tyle ładnego świerka, co w ogóle gatunku drzewa. Dziadek kucał pod drzewkiem i patrzył do góry, gdyż na tle nieco jaśniejszego nieba mógł zauważyć kształt gałązek. Po przyniesieniu do domu odbywało się nabijanie na krzyżak (próbowałem i nie jest to proste). W dzień Wigilii (nie wcześniej) zabierano się do ubierania. Poszczególne elementy opisuję poniżej. Przeważały ozdoby charakterystyczne dla domów miejskich, wyrabiane fabrycznie lub chałupniczo, ale raczej nie inspirowane tradycją wiejską. W domu dziadków nie tworzono słomianych łańcuchów i ozdób, rzadkość stanowiły również ozdoby papierowe (jeżyki, światy). Wiem, że takowe występowały w Płazie. Tamże spotkać można było łańcuchy słomiane przetykane bibułkowymi harmonijkami, kokardkami itp. Dzieci lepiły również łańcuchy z papieru kolorowego. Na wielu polskich wsiach (zapewne i w Płazie) używano w tym celu kleju z mąki zbożowej. Wróćmy jednak do domu dziadków.
Poniżej opisuję elementy wystroju choinki, które udało mi się odnaleźć lub odtworzyć.
DSC05139  DSC05140
Oto i sama choinka (świerkowa) przy zapalonym i zgaszonym świetle.
1. Szpic szklany - anioł. Pochodzi z lat 50-60. Wykonano go w rodzinnej firmie Państwa Szczecińskich w Krakowie. Firma działa do dzisiaj. Prowadzi ją Mirosław Szczeciński.
DSC05222   DSC05138
2. Bombki szklane (zwane w Płazie częściej bańkami) pochodzące z różnych lat; część może sięgać lat 50, reszta 60-70.
DSC05188  DSC05208
3. Ciasteczka wycinane metalowymi formami. Część form może sięgać lat 50.
DSC05332
4. Srebrna lameta. Użyłem lamety ze sreberka – innej niż obecnie dostępna w sklepach. Stara lameta jest metaliczna, załamuje się ostro i łatwo się rozrywa. Moją odnalazłem na strychu. W opisywanych latach, w domu dziadków na choince częściej pojawiały się tzw. anielskie włosy – cieniutkie paseczki z materiału przypominającego dzisiejsze woreczki jednorazowe.
DSC05198 DSC05207 

5. Jabłka. W latach 50. używano małych, czerwonych tzw. rajskich jabłuszek. Nie udało mi się ich kupić. Zawiesiłem jabłka Cox. Największe jabłka wieszano w pobliżu pnia, aby nie wykrzywiały gałązek.
6. Świeczki. Najczęściej bywały tzw. kręcone, przypinane chwytakami-klipsami. Moje pochodzą sprzed 40-50 lat (zachowały się na strychu lub w rodzinie). Klipsy oryginalne sprzed ok. 60 lat. Poniżej opakowanie po świeczkach (brak daty)
DSC05206 DSC05150
DSC05326
7. Smakołyki różne. Na choince wieszano cukierki owijane w kolorową bibułkę. Kładziono tabliczki czekolady w rozwidleniu gałązek. Widoczne opakowanie po czekoladzie mlecznej z orzechami wyprodukowanej przez fabrykę państwową w Krakowie, ale jeszcze z użyciem marki Piasecki. Ta przedwojenna firma została upaństwowiona po II wojnie światowej, następnie weszła w skład firmy Wawel. Opakowanie pochodzi z lat 1946-1951.
DSC05182 DSC05214
8. Orzechy włoskie. Występowały „gołe”, zawieszone na wbitych zapałkach lub patyczkach, albo owinięte w sreberka po czekoladkach.
DSC05189  DSC05194
9. Szopka. Wiele ówczesnych szopek było rozprowadzanych w formie zadrukowanego kartonu, z którego należało wyciąć poszczególne elementy i posklejać. Prezentowana szopka pochodzi z roku 1956 i była wydana przez PAX. Skan oryginału otrzymałem od p. Włodzimierza Derczyńskiego w Warszawy. Z przyczyn technicznych zmniejszyłem wymiary wydruku, a następnie wyciąłem i skleiłem.
DSC05224DSC05186
10. Papierowy Mikołaj. Być może pozostał on w Płazie po uciekającej przed armią radziecką rodzinie niemieckiej. W związku z czy należy go datować na lata okupacji lub przedwojenne. „Mikołajem” był zwany w naszej rodzinie, natomiast formalnie to Gwiazdor (zgodnie z tradycją niemiecką). W naszych stronach częste były Mikołaje wykonane z piernika, na który naklejano papierowy wizerunek świętego lub tylko  jego głowę (poniżej oryginalne głowy).
DSC05336
11. Dekoracje wykonywane ręcznie. W domu dziadków rzadkie, ale czasem bywały. Mogły to być tzw. jeżyki papierowe lub łańcuchy sklejane z cienkich pasków papieru kolorowego. Ozdoby takie wykonywały także dzieci w szkole podstawowej w Płazie.
DSC05187 DSC05297
12. Sztuczne ognie. Pojawiały się na choince już w latach 50. Poniżej po lewej ognie z pocz. lat 60.
DSC05334
Na koniec oryginalne zdjęcie choinki z lat 50 (ok. 1956 r.). Widoczna dziewczynka zapalająca świeczki do Maria Krzeptowska z Płazy. Po prawej i niżej najstarsze bombki u nas w domu – lata 50.
Choinka z lat 50 z PłazyDSC05294
DSC05330

Podziękowania.

Pragnę gorąco podziękować wszystkim osobom, które dopomogły mi w odtworzeniu choinki z lat 50. Dziękuję mojej rodzinie za tolerancję dla moich historycznych wybryków. Jestem wdzięczny p. Włodzimierzowi Derczyńskiemu za przesłanie skanów wielu historycznych szopek i cenne informacje. Dziękuję Madzi Kękuś z V LO w Krakowie za upieczenie ciasteczek (niestety przytłaczającą większość skonsumowała moja rodzina, zanim zdążyłem stanąć w ich obronie).

Świątecznie i zimowo. Choinka z przełomu lat 70 i 80.

Z okazji Świąt postanowiłem poruszyć temat ewolucji choinek. W przypływie wolnego czasu odgrzebałem na strychu stare pudła z ozdobami (ależ to był chaos) i zacząłem odtwarzać w myślach, a potem na żywo choinkę z przełomu lat 70 i 80. XX w. To czasy mojego dzieciństwa – stąd była to nie tylko zabawa intelektualna, lecz również podróż sentymentalna… Po odkurzeniu choiniki i ozdób plon mojej pracy wygląda następująco:
167 Choinka z lat 1978-1982
Pod koniec lat 70. w naszym domu pojawiła się choinka sztuczna imitująca świerk (wcześniej był naturalny z lasu). Nie przypominam sobie, aby wtedy istniały jakże modne dzisiaj sztuczne sosny. W ciągu lat 70. wszelkie sztuczności i produkty sklepowo-masowe wypierały dawne ozdoby (często naturalne). Mimo to, zdarzały się pewne elementy z „dawnych” choinek. U nas były to ciasteczka wycinane z ciasta za pomocą metalowych foremek, pieczone i zawieszane na drzewku. W innych domach zdarzały się wieszane cukierki. Na sztucznej choince mojego dziadka, obok sklepowych ozdób wisiały orzechy włoskie w sreberkach po czekoladkach. Ubieranie choinki odbywało się w dzień Wigilii, najczęściej do południa. Samo rozplątanie lampek zajmowało czasem kilkanaście minut.
Choinka z tamtych lat to kakofonia barw i form. Nie było mody na ozdoby w jednym kolorze. Bańki/bombki były więc różnych kolorów i kształtów, więcej – im większa różnorodność, tym lepiej, a w każdym razie ten chaos nikomu nie przeszkadzał. Panowały jednak pewne zasady (nie zawsze ściśle przestrzegane). Na szczycie był zatknięty szpic lub gwiazda. Idąc od góry do dołu choinki, wieszało się bańki od najmniejszych do największych. Zaczynało się od lampek, a kończyło na łańcuchach.
169

Do standardowych ozdób dochodziły różne „dopełniacze” – wata na gałązkach (nieźle imitowała śnieg), srebrna lameta rozciągana pionowo, a czasem jedno i drugie. W moim domu wieszaliśmy także na gałązkach sztuczne ognie, które ojciec zapalał (starał się w miarę jednocześnie), a potem biegliśmy pod choinkę, aby w ich blasku zrobić zdjęcie. Część zapalonych ogni rzucał także przez okno na rosnącego nieopodal świerka. Zaczepiały się na nim za wcześniej zakrzywione druciki i dawały bajkowy efekt (bardzo na to czekałem). Podłużne cukierki wieszało się z roku na rok te same – nikt nie miał odwagi ich zjeść. Nawet jak były świeże, mogło się skończyć połamaniem zębów.

143Pod choinkę kładliśmy prezenty (nie zawsze opakowane, zabawki leżały luzem), czasem szopkę, mocowaną także w miejscu, gdzie gałązki dolegały do pnia. Ustawialiśmy także figurki św. Mikołaja – plastikowe, tekturowe. Nieraz był w wersji biskupiej, nieraz w anglosaskiej – zażywny staruszek.

174

W drugiej poł. lat 80 wróciliśmy do choinki naturalnej (jak mówiliśmy – prawdziwej). Była to sosna (nie powiem jak zdobywana), gdyż nawet po uschnięciu nie gubiła igieł tak, jak świerk. Najtrudniejsze było osadzenie jej na drewnianym krzyżaku. Na dworze zawsze wydawała się mniejsza, a po wniesieniu do pokoju czasem nie mieściła się pod sufitem i trzeba było skracać ją od dołu i …znowu nabijać na krzyżak.

 

177
Aby uniknąć corocznego ubierania i rozbierania choinki, mój dziadek nakrywał ją folią i wynosił na strych do następnych świąt. Uznawałem to za zbrodnię :-)

Opis poszczególnych elementów

1. Choinka – tworzywo sztuczne, skręcana z kilku pięter, gałązki da się zginać do
środka. Kupiona ok. 1978 r. Ostatnią prawdziwą choinkę pamiętam z 1977 r.

2. Krzyżak – drewniany, mocowany na śrubie

3. Lampki elektryczne, rok produkcji 1979, 14 V, 5 W, zasilanie z sieci.
(dostałem je w prezencie od mojego dziadka ok. poł. lat 80.

4. Bombki – z różnych lat i kompletów. Niektóre mogą pochodzić jeszcze z lat 60. Są
także z lat 80. Niektóre opisuję przy fotografiach.

5. Cukierki podłużne (z napisem „laski choinkowe”). Te są dużo starsze, mogą
nawet sięgać lat 60.

6. Łańcuchy – złote i srebrne. Wówczas były dużo cieńsze niż od lat 90.

7. Lameta – długie srebrne paski ze „sreberek”

1888. Gwiazdki plastikowe, srebrne i złote.

9. Szopka. Zrobiona ręcznie z obrazkiem św. Rodziny (wykonał ją w I poł. lat 80
Jacek Skowroński z Płazy).

10. Szpic szklany, może z lat 60. U nas częściej na czubku bywała duża, złota gwiazda
(nie zachowała się).

11. Ciasteczka wycinane metalowymi formami.

 

179199

12. Sztuczne ognie. Poniżej opakowanie z zawartością z 1976 r.
DSC05329

13. Szopka z 1983 r. (zakupiona w Katowicach).193

14. Wata na gałązkach imitująca śnieg.
202198181187178